Wpłynie to na wzrost ilości mleka o dodatkowe 10 mln litrów rocznie. Oczekuje się, że w związku z większą intensywnością chowu – rosnącą obsadą na hektar oraz niewielkim przyrostem w wydajności mlecznej krów, najwięcej mleka wyprodukują Niemcy, Francja, Irlandia i Polska. Jednakże w kolejnych latach czynniki takie jak: ograniczenie popytu, trudności z pozyskaniem kapitału na finansowanie nowych inwestycji oraz brak możliwości zakupu dodatkowej ziemi wpłyną na hamowanie tempa wzrostu produkcji.
W krajach o wysokim pogłowiu krów, gdzie bardzo ważną kwestią jest dostępność użytków zielonych, m.in. w Holandii i Norwegii, ograniczenie produkcji będzie najprawdopodobniej spowodowane względami środowiskowymi. Natomiast w państwach, w których produkcja jest mało efektywna, np. we Włoszech czy Finlandii, obserwowany będzie jej spadek spowodowany narastającą konkurencją między krajami członkowskimi UE.
W związku z tym, że rynek europejski jest dojrzały, tempo wzrostu popytu na przetwory mleczarskie będzie znacznie wolniejsze. Wpłynie to na zwiększoną sprzedaż artykułów mleczarskich poza granice UE, głównie do Afryki Północnej, WNP oraz na Bliski Wschód. Jednak nawet te rynki mogą okazać się niewystarczające, aby pochłonąć nadwyżki mleka ze Wspólnoty. Dlatego ważną kwestią jest obecnie umacnianie pozycji oraz rozwój na nowych rynkach Azji Południowo-Wschodniej.